Kiedy na zewnątrz panują niskie temperatury wiele osób narażonych jest na utratę życia lub zdrowia na skutek wychłodzenia organizmu. Problem ten dotyka przede wszystkim osoby bezdomne oraz osoby będące pod wpływem alkoholu. Nie bądźmy obojętni i alarmujmy odpowiednie służby za każdym razem, kiedy ktoś jest narażony na wychłodzenie organizmu. Wystarczy jeden telefon, aby uratować komuś życie.

Jak co roku, kiedy na zewnątrz panują niskie temperatury, policjanci w codziennej służbie sprawdzą m.in. opuszczone budynki, ogródki działkowe, parki i skwery, czyli te miejsca, gdzie mogą przebywać osoby bezdomne, osoby starsze i osoby nietrzeźwe, które są szczególnie narażone na utratę życia lub zdrowia na skutek wychłodzenia organizmu.

Policjanci współpracują w tym zakresie ze Strażą Miejską, Strażą Ochrony Kolei, Strażą Graniczną oraz Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej. Jednak, aby dotrzeć do wszystkich osób potrzebujących pomocy, potrzebna jest reakcja nie tylko służb, ale każdego człowieka.

Dlatego też, jeśli widzimy takiego człowieka, nie wahajmy się zadzwonić na numer alarmowy. Każde takie zgłoszenie jest natychmiast sprawdzane.

W sobotę, przed godziną 9:00 do dyżurnego kędzierzyńsko-kozielskiej Policji zadzwonił mężczyzna, który w rejonie dworca PKP zauważył leżącą na chodniku kobietę. We wskazanym miejscu policjanci zastali 38-latkę. Mieszkanka Kluczborka była pijana, zmarznięta i miała problemy z utrzymaniem równowagi. Miała blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Po udzieleniu jej pomocy medycznej przez załogę pogotowania została zatrzymania do wytrzeźwienia  w policyjnych pomieszczeniach dla osób zatrzymanych.

Pamiętajmy, jeśli widzimy bezdomnego lub śpiącego na dworze człowieka, nie przechodźmy obok niego obojętnie. Zadzwońmy na numer alarmowy 112. Podjęta interwencja i udzielona tej osobie pomoc, być może uratuje jej życie.

  • Nie przeszedł obojętnie obok osoby narażonej na wychłodzenie