Hejt to nie anonimowy troll, to kolega z ławki. Jak naprawdę wygląda cyfrowe życie uczniów?

FOT. Raport EUKids
Większość z nas, myśląc o zagrożeniach w sieci, wyobraża sobie kogoś z zewnątrz - anonimowego hejtera, nieznajomego, który działa gdzieś daleko. Tymczasem najnowsza polska edycja raportu EU Kids Online 2026 pokazuje coś znacznie mniej komfortowego: problemy młodych w internecie bardzo rzadko zaczynają się w internecie. Najczęściej mają swój początek tuż obok - w szkole, na osiedlu, w grupie znajomych.
To ważna zmiana perspektywy także dla lokalnych społeczności. Bo jeśli źródło problemu jest „u nas”, to również odpowiedzialność za jego rozwiązanie nie leży wyłącznie po stronie technologii, ale relacji - tych budowanych w domach, szkołach i między rówieśnikami.
Raport, którego partnerem jest Fundacja Orange, powstał na podstawie badań przeprowadzonych na reprezentatywnej grupie 1502 uczniów w wieku 10-16 lat. To jedno z najbardziej kompleksowych opracowań dotyczących tego, jak młodzi w Polsce naprawdę korzystają z internetu - i z czym się tam mierzą.
Przemoc ma twarz znajomego
Najbardziej wyrazisty wniosek z badania podważa jeden z najtrwalszych mitów. Owszem, przemoc w sieci istnieje - doświadcza jej 15,4 proc. uczniów. Ale w niemal połowie przypadków (49,9 proc.) sprawcą nie jest anonimowa osoba, tylko ktoś dobrze znany - kolega lub koleżanka ze szkoły.
Młodzi ludzie są narażeni na szereg ryzyk w sieci, z jednej strony jest to ekspozycja na treści niebezpieczne, agresywne czy pornograficzne, a z drugiej na ryzyka związane z relacjami, np. z tzw. agresją elektroniczną, cyberbullyingiem, czyli przemocą o charakterze rówieśniczym. To, co dzieje się na ekranie, to najczęściej po prostu odbicie relacji z klasy czy ze szkolnego korytarza - wyjaśnia dr hab. Jacek Pyżalski, prof. Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, koordynator polskiej edycji badania.

FOT. prof. Jacek Pyżalski
W praktyce oznacza to jedno: konflikty nie kończą się po wyjściu ze szkoły. Przenoszą się do sieci, gdzie mogą trwać bez przerwy - wieczorem, w weekendy, poza kontrolą dorosłych. Internet nie tyle tworzy problem, co go wzmacnia i wydłuża.
Dla rodziców i nauczycieli to sygnał, że działania profilaktyczne nie mogą ograniczać się do „bezpieczeństwa w sieci”. Muszą obejmować również relacje rówieśnicze i atmosferę w szkołach.
„To samo się wyświetliło”. Świat, którego nie da się w pełni kontrolować
Rówieśnicza przemoc to tylko część rzeczywistości online. Równie istotne są treści, które młodzi widzą mimochodem. Z badań wynika, że zdecydowana większość uczniów trafia na materiały, których wcale nie szukała - od mowy nienawiści, przez treści seksualne, po materiały promujące szkodliwe zachowania.
To ważne rozróżnienie. W wielu domach rozmowa o internecie wciąż sprowadza się do pytania: „co oglądasz?”. Tymczasem odpowiedź często brzmi: „to, co mi się wyświetliło”.
Algorytmy decydują o tym, co trafia na ekran młodego użytkownika - a on sam nie zawsze ma świadomość, dlaczego widzi właśnie takie treści. To ogranicza skuteczność prostych strategii kontroli i pokazuje, że potrzebna jest rozmowa o mechanizmach, a nie tylko o zakazach.

Bariera milczenia. Dlaczego dzieci nie mówią?
Jeszcze bardziej niepokojące od samych doświadczeń w sieci jest to, jak młodzi na nie reagują. Gdy dzieje się coś trudnego, rzadko zgłaszają to dorosłym. Najczęściej rozmawiają z rówieśnikami albo nie mówią nikomu. Z nauczycielami - niemal wcale.
To milczenie nie bierze się znikąd. W wielu przypadkach wynika z kalkulacji: czy zgłoszenie problemu coś poprawi, czy raczej pogorszy sytuację?
Dla nastolatka telefon nie jest tylko urządzeniem. To podstawowe narzędzie kontaktu z grupą - miejscem rozmów, relacji, bycia „w środku”. Perspektywa jego utraty może być realnie dotkliwa społecznie. Jeśli więc reakcją dorosłych jest przede wszystkim ograniczenie dostępu do sieci, młodzi szybko uczą się, że lepiej problem ukryć.
Na tę potrzebę zmiany podejścia zwracają uwagę autorzy raportu.
Wyniki EU Kids Online pokazują, z czym naprawdę mierzą się dziś młodzi i gdzie dokładnie potrzebują mądrej, dorosłej obecności - mówi Anna Kowalik-Mizgalska, prezeska Fundacji Orange. - Istotne w projektowaniu edukacji i działań profilaktycznych jest dostarczanie rzetelnych danych. Dlatego chcemy, by wiedza z raportu służyła wszystkim środowiskom dbającym o dobrostan dzieci w Polsce, bez narzucania jednego punktu widzenia.

FOT. Anna Kowalik-Mizgalska Fundacja Orange
Cyfrowi tubylcy? Raczej użytkownicy bez instrukcji
Jednym z bardziej zaskakujących wniosków raportu jest rozdźwięk między biegłością a zrozumieniem. Młodzi bardzo sprawnie korzystają z technologii - smartfon jest dla nich podstawowym narzędziem funkcjonowania w sieci. Ale ta sprawność nie idzie w parze z wiedzą.
Aż 63 proc. badanych uzyskało niski wynik w teście sprawdzającym rozumienie mechanizmów internetu. Wielu uczniów nie rozpoznaje reklam, nie rozumie personalizacji treści i przecenia wiarygodność wyników wyszukiwania.
To oznacza, że młodzi są bardziej narażeni na manipulację, dezinformację czy wpływ algorytmów, niż sami przypuszczają.

FOT. Fundacja Orange
AI w codziennym użyciu, przyszłość - wielką niewiadomą
Nowym elementem cyfrowej rzeczywistości jest sztuczna inteligencja. Korzysta z niej już zdecydowana większość uczniów - głównie w kontekście edukacyjnym, do pisania czy streszczania tekstów.
Jednocześnie aż 65 proc. badanych przyznaje, że nie wie, jak rozwój AI wpłynie na ich przyszłość. To pokazuje charakterystyczny dla młodego pokolenia paradoks: technologie są oswojone użytkowo, ale nieprzepracowane poznawczo.
W praktyce oznacza to, że szkoła i dorośli nie nadążają z tłumaczeniem świata, w którym młodzi już funkcjonują.
Internet to część życia, nie dodatek
Wbrew częstym obawom dorosłych internet nie zastąpił młodym relacji offline. Nadal to kontakt bezpośredni pozostaje podstawową przestrzenią rozmów o ważnych sprawach.
- Internet jest dla nastolatków przestrzenią relacji, uczenia się i budowania tożsamości. Problemem nie jest samo korzystanie z niego, lecz wciąż spora luka w edukacji młodych i zrozumienie, jak działa środowisko cyfrowe - podsumowuje prof. Jacek Pyżalski.
To ważne przypomnienie: dla młodych internet nie jest „dodatkiem” do życia. Jest jego naturalną częścią - tak samo realną jak szkoła czy podwórko.

Co możemy zrobić lokalnie?
Z perspektywy miast, gmin i szkół wnioski z raportu są konkretne - choć nie zawsze łatwe do wdrożenia.
Po pierwsze, warto przesunąć akcent z kontroli na rozmowę. Same narzędzia technologiczne - blokady, limity, lokalizatory - nie rozwiążą problemów, które mają swoje źródło w relacjach.
Po drugie, potrzebna jest edukacja nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Rodzice i nauczyciele często nie mają narzędzi, by rozmawiać o algorytmach, dezinformacji czy AI - a to właśnie te tematy zaczynają być kluczowe.
Po trzecie, szkoły powinny traktować przemoc online jako część życia szkolnego, a nie zjawisko „spoza systemu”. Bo - jak pokazują dane - w ogromnej części przypadków to dokładnie ten sam problem, tylko w innym środowisku.
Najważniejszy wniosek jest jednak prosty: młodzi nie potrzebują wyłącznie kontroli. Potrzebują obecności dorosłych, którzy rozumieją, z czym się mierzą - i do których można przyjść bez obawy, że pierwszą reakcją będzie odłączenie od świata.
Pełna wersja raportu EU Kids Online 2026 dostępna jest tutaj: https://fundacja.orange.pl/app/uploads/2026/04/raport-eu-kids-online-2026.pdf
Materiał źródłowy: Hejt to nie anonimowy troll, to kolega z ławki. Jak naprawdę wygląda cyfrowe życie uczniów?
Ostatnie Artykuły

Hejt to nie anonimowy troll, to kolega z ławki. Jak naprawdę wygląda cyfrowe życie uczniów?

To nie jest już „internet”. To ich codzienność. Co naprawdę widzą młodzi w sieci?

W szkolnej auli nauka spotkała przyszłych inżynierów

Nie żyje Łukasz Litewka - poseł Lewicy zginął w wypadku

Integracja wygrała na olimpijskim torze w Kędzierzynie-Koźlu

Na Kuźniczce przybędzie 300 nisz. Rusza budowa kolumbarium

Trójka z Kędzierzyna-Koźla w Lidze Mistrzów. Zakończyli turniej w czołówce

Przedszkole nr 9 po remoncie. Kolorowa elewacja kryje większą zmianę

Alarmy bez paniki w Cisowej. Mieszkańcy usłyszeli, jak reagować spokojniej

Młodzi stanęli do godki. Śląska mowa wraca na scenę

E-hulajnogi trafiają dzieciom na prezent - Policja alarmuje o ryzyku

Znieważenie policjantów w Kędzierzynie-Koźlu skończyło się więzieniem

Koźle ma swój skarb - te monety przetrwały wieki w ziemi

