[SIATKÓWKA] Aluron CMC Warta Zawiercie – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 w PlusLidze – lider utrzymał mocny kurs w ćwierćfinale

[SIATKÓWKA] Aluron CMC Warta Zawiercie – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 w PlusLidze – lider utrzymał mocny kurs w ćwierćfinale

Aluron CMC Warta Zawiercie pokonał ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:1 w ćwierćfinale PlusLigi i potwierdził, że nie bez powodu był przed tym starciem liderem tabeli. Zawiercianie mieli na koncie 61 punktów i pierwsze miejsce, a ZAKSA, z dorobkiem 40 oczek i ósmą pozycją, przyjechała jako gość z nadzieją na urwanie czegoś faworytowi.

W czwartkowe popołudnie w Zawierciu długo pachniało jednak meczem, w którym goście z Kędzierzyna-Koźla będą musieli wyszarpywać każdą piłkę. I faktycznie, ZAKSA momentami potrafiła podnieść poziom gry, ale w kluczowych fragmentach to gospodarze byli skuteczniejsi. Ostatecznie Aluron wygrał 3:1, a sety ułożyły się kolejno: 25:20, 25:22, 22:25 i 25:16.

As Bieńka otworzył mecz, a Russell dołożył ważny finisz

Pierwsza partia szybko pokazała, skąd bierze się przewaga zawiercian w tabeli. Seria zagrywek Mateusza Bieńka mocno rozbiła przyjęcie ZAKSY i pozwoliła gospodarzom odskoczyć na bezpieczniejszy dystans. Kędzierzynianie jeszcze próbowali trzymać kontakt, ale im bliżej końcówki, tym wyraźniej inicjatywa przechylała się na stronę Aluronu.

W ostatnich akcjach swoje dołożył Aaron Russell, który pomógł domknąć seta i ustawić wynik na 1:0. Gdy gospodarze złapali rytm w serwisie, ZAKSA musiała gonić, a to w starciu z takim rywalem nigdy nie jest proste. Wynik 25:20 był więc dość czytelnym sygnałem, że lider nie zamierza oddawać pola.

Druga odsłona miała już bardziej wyrównany przebieg, ale scenariusz znów okazał się podobny. ZAKSA grała odważniej, momentami szukała swoich szans w bloku i kontrataku, jednak w decydujących piłkach Aluron zachował więcej chłodnej głowy. Gospodarze wygrali 25:22 i prowadzili już 2:0, choć przyjezdni dawali jeszcze sygnały, że ten mecz nie jest przesądzony.

ZAKSA odpowiedziała, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy

Najciekawszy fragment z perspektywy kibiców z Kędzierzyna-Koźla przyszedł w trzecim secie. Po przestoju Zawiercia to ZAKSA odskoczyła na pięć punktów i przez moment wydawało się, że może całkiem odmienić obraz spotkania. Gospodarze jednak szybko ruszyli blokiem, zaczęli łapać rywala na siatce i doprowadzili do remisu po 18.

To był moment, w którym można było uwierzyć w dłuższą walkę, ale końcówka padła łupem gości. ZAKSA wykorzystała swój lepszy fragment i wygrała 25:22, zostawiając sobie jeszcze otwarte drzwi do powrotu do meczu. Nadzieja trwała jednak tylko chwilę.

Czwarty set był już pokazem siły Aluronu. Zawiercianie od początku narzucili swoje warunki, a ZAKSA nie była w stanie utrzymać tempa z pierwszych trzech partii. Wynik 25:16 mówi sporo sam za siebie – gospodarze odjechali, a końcówka miała już bardziej administracyjny charakter.

Dla ZAKSY to więc porażka bez zdobyczy punktowej, ale przy takim przeciwniku i w takiej fazie rozgrywek każde potknięcie waży podwójnie. Zawiercie, jako lider PlusLigi z 61 punktami, zrobiło kolejny krok w stronę umocnienia swojej pozycji. Kędzierzynianie pozostają na 8. miejscu z 40 punktami i muszą szukać punktów w kolejnych spotkaniach, jeśli chcą utrzymać się w walce o najwyższe cele.

Aluron CMC Warta ZawiercieStatystykaZAKSA Kędzierzyn-Koźle
3Sety1
25I set20
25II set22
22III set25
25IV set16
1Pozycja8
61Punkty40
WWLWWFormaLLWLW