Młodzi stanęli do godki. Śląska mowa wraca na scenę

Młodzi stanęli do godki. Śląska mowa wraca na scenę

FOT. Starostwo Powiatowe w Kędzierzynie-Koźlu

W szkolnej sali w Kędzierzynie-Koźlu zamiast zwykłego konkursowego napięcia pojawił się żywy, gęsty od emocji gwar. X Powiatowy Konkurs Gwary Śląskiej „Godej po naszymu” znów pokazał, że śląska mowa nie jest muzealnym eksponatem, lecz językiem, który młodzi biorą do ręki z coraz większą pewnością. Tego dnia na scenie liczyły się nie tylko poprawne słowa, ale też odwaga, pamięć domu i dumna świadomość własnych korzeni.

  • Młodzi weszli na scenę z godką, strojami i tremą
  • W szkolnej sali pojawiła się duma zamiast wstydu
  • Goście przypomnieli, że język żyje tylko wtedy, gdy się go używa

Młodzi weszli na scenę z godką, strojami i tremą

W konkursie przygotowanym w Zespole Szkół nr 1 im. Powstańców Śląskich wystąpiło 53 uczniów z 11 szkół powiatu. To nie była drobna szkolna prezentacja, lecz mocny przegląd tego, jak różnie można dziś mówić o śląskiej tożsamości. Na scenę weszli najmłodsi uczniowie szkół podstawowych i starsza młodzież, a każdy występ niósł własny rytm, własny akcent i własną historię.

Były monologi, były piosenki, były starannie dobrane stroje. Całość układała się w obraz regionu, który nie chce zgubić swojego brzmienia. Właśnie w takich momentach widać, że gwara nie służy jedynie do konkursowego popisu. Jest też opowieścią o domu, rodzinie i pamięci przekazywanej z pokolenia na pokolenie.

Dyrektor szkoły Ewelina Kowaś podkreślała, że najważniejszy nie jest sam techniczny poziom występów, lecz emocjonalny ciężar całego wydarzenia.

„Gwara czy mowa to nie jest najważniejsze – ważne, że jest głęboko w sercach naszej młodzieży i naszych gości”.

To właśnie ten ton wybrzmiewał najmocniej. Nie rywalizacja za wszelką cenę, ale wspólne przeżywanie czegoś, co dla wielu uczestników zaczyna się w domu, przy kuchennym stole, w rozmowach z dziadkami.

W szkolnej sali pojawiła się duma zamiast wstydu

Atmosfera konkursu była daleka od sztywnego akademizmu. Było w niej coś swobodnego, a jednocześnie bardzo poważnego. Uczestnicy wspierali się nawzajem, publiczność reagowała żywo, a na twarzach często pojawiał się uśmiech przechodzący w wzruszenie. Taki klimat nie bierze się sam z siebie. Budują go nauczyciele, opiekunowie i młodzież, która nie traktuje gwary jak szkolnego obowiązku, lecz jak coś własnego.

Wypowiedzi uczestników tylko to potwierdzały. Mówili wprost, że śląskiego nie chcą chować do szuflady ani zostawiać na rodzinne uroczystości.

„Nie wstydzimy się naszego języka i jesteśmy z niego dumni. To nasza historia i tradycja, więc trzeba o nią dbać”.

To zdanie dobrze oddaje zmianę, która od pewnego czasu staje się coraz wyraźniejsza. Młodzi nie uciekają już od godki. Coraz częściej chcą ją ćwiczyć, oswajać i pokazywać publicznie. Dzięki temu gwara zaczyna wracać tam, skąd się bierze najnaturalniej – do codziennych rozmów.

Goście przypomnieli, że język żyje tylko wtedy, gdy się go używa

Wydarzenie miało też swoich gości specjalnych. Krótki recital Michała Froehlicha, znanego jako „Pan Babcia”, wprowadził dodatkową energię i lekki, życzliwy ton. Jego apel był prosty, ale trafiał w sedno całego spotkania.

„Nie bójcie się godać po naszymu! To jest coś, co nas wyróżnia i co warto zachować”.

Swoje trzy grosze dołożyła również Karolina Trela, jurorka i wokalistka dobrze znana ze śląskich scen. Zwróciła uwagę, że dziś młodzi coraz chętniej sięgają po własną mowę i nie traktują jej jak ciężaru.

„Kiedyś młodzi ludzie bali się mówić po śląsku. Dzisiaj widzę, że są z tego dumni i chcą to pokazywać”.

Jeszcze mocniej wybrzmiała uwaga Dariusza Niebudka. Jego słowa brzmiały jak przypomnienie, że język nie utrzyma się sam.

„To język wyniesiony z domu – od rodziców, dziadków, sąsiadów. Jeśli nie będziemy go używać na co dzień, może zniknąć”.

I właśnie w tym miejscu konkurs wychodzi poza szkolną salę. Staje się sygnałem, że śląska godka nadal ma swoje miejsce w powiecie, a młodzi chcą ją nie tylko rozumieć, lecz także nosić ze sobą dalej. W Kędzierzynie-Koźlu wybrzmiało to wyjątkowo wyraźnie – spokojnie, bez zadęcia, za to z dużą siłą.

na podstawie: Powiat Kędzierzyn-Koźle.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Starostwo Powiatowe w Kędzierzynie-Koźlu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.