Szpital po wielkiej przebudowie. Teraz najtrudniejsza walka o lekarzy

Szpital po wielkiej przebudowie. Teraz najtrudniejsza walka o lekarzy

FOT. Powiat Kędzierzyn-Koźle

Na Roosevelta skończył się etap, który przez miesiące wyznaczał rytm pracy całej placówki. W Kędzierzynie-Koźlu oddano nowe oddziały, sprzęt i pracownie, a pierwszych pacjentów przyjęto już na oddziale geriatrii. Jednocześnie w rozmowie starosty Artura Maruszczaka i dyrektora SP ZOZ Jarosława Kończyło wybrzmiał temat, którego nie da się załatwić samym betonem i aparaturą – braki kadrowe. To one mają dziś największy wpływ na to, jak nowoczesny szpital będzie działał na co dzień.

  • Nowe oddziały przy Roosevelta już zmieniają układ leczenia
  • Jeden kompleks ma skrócić drogę od diagnostyki do zabiegu
  • Braki lekarzy zmuszają powiat do szukania szerszych rozwiązań

Nowe oddziały przy Roosevelta już zmieniają układ leczenia

Po dziewięciu miesiącach intensywnych prac zakończyła się rozbudowa i nadbudowa głównego kompleksu szpitalnego przy ul. Roosevelta. Inwestycję prowadzono tak, by placówka nie przestała normalnie funkcjonować, co przy tak dużym zakresie robót wymagało precyzyjnej organizacji.

W nowej części znalazły się oddział geriatrii z 41 łóżkami, oddział urologii i urologii onkologicznej na 20 łóżek oraz oddział ginekologii i ginekologii onkologicznej z 22 łóżkami. Do tego doszedł Oddział Dziennej Chemioterapii, dzięki któremu leczenie onkologiczne ma być dostępne bliżej domu i bez konieczności częstych wyjazdów poza region. Szpital wzbogacił się też o wyposażenie dla bloku operacyjnego, poradni, centralnej sterylizacji i pracowni diagnostycznych. W najbliższych dniach ma ruszyć także nowe cyfrowe RTG po przebudowie pracowni.

Łączna wartość inwestycji zrealizowanych w ostatnich dwóch latach przekroczyła 100 mln zł. W tym pakiecie znalazły się m.in. modernizacja Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, rozbudowa oddziałów i projekt cyberbezpieczeństwa. Powiat Kędzierzyńsko-Kozielski zabezpieczył przy tym przede wszystkim pieniądze na VAT, który był wkładem własnym do projektu finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy.

– To znakomicie poprawi obsługę zdrowotną mieszkańców naszego miasta i regionu. Widać jednak, że to jeszcze nie wszystko, a przed nami są następne etapy – mówił starosta Artur Maruszczak.

Jeden kompleks ma skrócić drogę od diagnostyki do zabiegu

Największy zysk dla chorych ma wynikać z tego, że kolejne oddziały trafiają pod jeden dach. Taki układ ułatwia dostęp do diagnostyki, bloku operacyjnego i konsultacji specjalistycznych, a szpitalowi pozwala lepiej rozkładać personel oraz sprzęt.

Pierwsi pacjenci zostali przyjęci na oddziale geriatrii 6 lipca, a przeniesienie urologii oraz ginekologii onkologicznej zaplanowano na 13 lipca. To ważny szczegół, bo pokazuje, że zmiana nie kończy się na uroczystym otwarciu – dopiero teraz placówka zaczyna pracować w nowym układzie.

W planach pozostaje jeszcze przeniesienie oddziału pediatrycznego do głównego kompleksu. Taki ruch ułatwiłby leczenie najmłodszych pacjentów i dał im dostęp do pełnego zaplecza diagnostycznego bez przewożenia między lokalizacjami. Kolejnym zadaniem ma być utworzenie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego, potrzebnego coraz starszej populacji, ale oba te projekty wymagają już następnych pieniędzy.

Braki lekarzy zmuszają powiat do szukania szerszych rozwiązań

Nowe mury i sprzęt nie rozwiązują jednak problemu, który od lat wraca w szpitalach powiatowych – niedoboru specjalistów. Kłopoty oddziału pulmonologii wynikają właśnie z trudności kadrowych, a podobna sytuacja dotyczy też innych dziedzin medycyny. Jak podkreślał starosta, sedno sprawy nie leży w braku pacjentów ani potrzeb zdrowotnych.

– Naszym celem jest zachowanie wszystkich oddziałów, które funkcjonują w szpitalu, a jednocześnie dalszy rozwój nowych świadczeń, czego przykładem jest uruchomienie Oddziału Dziennej Chemioterapii. Problemem nie jest brak potrzeby leczenia, ale brak lekarzy.

Maruszczak zwrócił uwagę, że lekarze najczęściej koncentrują pracę w dużych ośrodkach akademickich, a szpitale powiatowe rywalizują o tych samych specjalistów. W regionie, gdzie w zasięgu kilkudziesięciu kilometrów działa kilka placówek, utrzymanie pełnej obsady w każdym z nich staje się coraz trudniejsze.

Dlatego powiat prowadzi rozmowy z sąsiednimi samorządami, między innymi z powiatami głubczyckim i strzeleckim. Na stole są wspólne zakupy, wybrane elementy zarządzania i lepsza koordynacja świadczeń. Ostatecznie jednak – jak zaznacza starosta – potrzebne będą rozwiązania przygotowane na poziomie krajowym, we współpracy z Ministerstwem Zdrowia i Narodowym Funduszem Zdrowia.

na podstawie: Powiat Kędzierzyńsko-Kozielski.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Kędzierzyn-Koźle). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.