Brąz z Katowic wciąż rozpala dumę w Kędzierzynie-Koźlu

FOT. UM Kędzierzyn-Koźle
Medale potrafią błyszczeć długo po zakończeniu turnieju, a ten brąz najwyraźniej nie zgasł ani trochę. Zawodnicy i trenerzy związani z Kędzierzynem-Koźlem wrócili do wspomnień po spotkaniu z prezydent Sabiną Nowosielską, pokazując, że sportowy sukces ma też drugie życie – w emocjach, rozmowach i dumie, która nie mija po zejściu z podium. To historia o drużynie, która z Katowic przywiozła nie tylko medal, ale i mocny znak, że o tym wyniku jeszcze długo będzie się mówić.
- W ratuszu wróciły emocje po turnieju, który dał Polsce medal
- Droga do podium prowadziła przez faworytów i trudny półfinał
W ratuszu wróciły emocje po turnieju, który dał Polsce medal
Spotkanie z prezydent Sabiną Nowosielską było okazją, by jeszcze raz przeżyć sukces Pucharu Świata w siatkówce zunifikowanej Olimpiad Specjalnych. W centrum uwagi znaleźli się zawodnicy i trenerzy, którzy przez ostatnie miesiące mogli już wracać do codzienności, ale tamten wynik nadal wyraźnie w nich siedzi.
Najmocniej wybrzmiewał udział ludzi związanych z Kędzierzynem-Koźlem. To właśnie oni stanowili trzon reprezentacji, która w katowickim Spodku sięgnęła po brąz. Taki rezultat w sporcie zawsze ma dwa wymiary – medal trafia do gabloty, ale dla miasta zostaje jeszcze coś ważniejszego: świadomość, że jego zawodnicy potrafią rywalizować z najlepszymi na świecie.
Droga do podium prowadziła przez faworytów i trudny półfinał
Turniej rozegrano w październiku i od początku nie był spacerem. Polska drużyna ograła kolejno zespoły ze Stanów Zjednoczonych, Iranu i Serbii, pokazując, że potrafi utrzymać wysoki poziom także wtedy, gdy rywale przychodzą z różnych sportowych szkół i różnych kontynentów.
Jedyną porażkę biało-czerwoni zanotowali w półfinale z Arabią Saudyjską. To było spotkanie na styku, bardzo wyrównane i nerwowe, takie, które potrafi odwrócić cały rytm turnieju. Zespół nie rozsypał się jednak po tym ciosie. W meczu o trzecie miejsce szybko odzyskał koncentrację i pewnie pokonał Irak, zamykając zawody na podium.
W sukcesie szczególnie wyraźny był udział zawodników Klubu Olimpiad Specjalnych „Koziołki” z Kędzierzyna-Koźla – Mateusza Wesołego, Szymona Szymaniaca oraz ich partnera Kamila Stysia. Za prowadzenie zespołu odpowiadali Paweł Serafinowicz i Piotr Osóbka, a ich praca przełożyła się na jeden z najmocniejszych wyników w historii tej dyscypliny.
na podstawie: Urząd Miasta w Kędzierzynie-Koźlu.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Kędzierzyn-Koźle). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Skoda pędziła 56 km/h za szybko - kierująca straciła prawo jazdy

ZAKSA Family znów razem. Sezon zamknęła wielka siatkarska wspólnota

Majówka z historią - Muzeum Ziemi Kozielskiej otworzy się tylko w sobotę

Śmieciarki wyjadą ze Śródmieścia. Baza powstanie przy Naftowej

Hejt to nie anonimowy troll, to kolega z ławki. Jak naprawdę wygląda cyfrowe życie uczniów?

To nie jest już „internet”. To ich codzienność. Co naprawdę widzą młodzi w sieci?

W szkolnej auli nauka spotkała przyszłych inżynierów

Nie żyje Łukasz Litewka - poseł Lewicy zginął w wypadku

Integracja wygrała na olimpijskim torze w Kędzierzynie-Koźlu

Na Kuźniczce przybędzie 300 nisz. Rusza budowa kolumbarium

Trójka z Kędzierzyna-Koźla w Lidze Mistrzów. Zakończyli turniej w czołówce

Przedszkole nr 9 po remoncie. Kolorowa elewacja kryje większą zmianę

Alarmy bez paniki w Cisowej. Mieszkańcy usłyszeli, jak reagować spokojniej

