Po awarii w Blachowni miasto zaostrza zasady wobec spółki

Po awarii w Blachowni miasto zaostrza zasady wobec spółki

FOT. Urząd Miasta w Kędzierzynie-Koźlu

Kwietniowa awaria w Blachowni zakończyła się bez zagrożenia dla jakości wody, ale w Kędzierzynie-Koźlu nie zamknięto sprawy wraz z ostatnim komunikatem sanepidu. Po spotkaniu prezydent Sabiny Nowosielskiej z zarządem PCC Energetyka Blachownia widać wyraźnie, że tym razem skończy się nie tylko na wyjaśnieniach. Miasto chce od spółki więcej niż zapewnień o analizie zdarzenia.

  • Miasto przechodzi od wyjaśnień do formalnych decyzji
  • PCC Energetyka Blachownia ma dostać nowe obowiązki
  • Komunikacja ma stać się szybsza i bardziej precyzyjna

Miasto przechodzi od wyjaśnień do formalnych decyzji

Kwietniowa awaria sieci wodociągowej w Blachowni była pierwszym takim przypadkiem w historii PCC Energetyka Blachownia. To właśnie ten fakt nadaje sprawie dodatkową wagę, bo w miejskich rozmowach nie chodzi już wyłącznie o sam incydent, lecz o sposób reagowania na podobne sytuacje w przyszłości.

Podczas spotkania podsumowano cały przebieg zdarzeń. Najpierw wykryto zanieczyszczenie, potem przeprowadzono płukanie sieci, a badania próbek wykonane przez sanepid potwierdziły, że woda nadaje się do picia. Teraz trwa ustalanie dokładnych przyczyn awarii, a spółka deklaruje, że sprawdza wszystkie okoliczności zdarzenia.

PCC Energetyka Blachownia ma dostać nowe obowiązki

Najważniejszy ruch miasta dotyczy wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie uznania spółki za podmiot ochrony ludności i ochrony cywilnej. Prezydent Sabina Nowosielska przekazała tę informację prezesowi Andrzejowi Brzozie, a sam krok wynika z tego, że firma odpowiada za dostawy wody i odbiór ścieków na terenie osiedla Blachownia.

Jeśli decyzja zapadnie, spółka będzie musiała działać według ostrzejszych reguł. Chodzi przede wszystkim o szybkie zgłaszanie awarii, sprawne usuwanie ich skutków i bieżący kontakt z miejskim wydziałem zarządzania kryzysowego. Dla mieszkańców oznacza to większą szansę na szybszą reakcję służb wtedy, gdy liczy się każda godzina, a nie dopiero spokojne wyjaśnienia po fakcie.

Komunikacja ma stać się szybsza i bardziej precyzyjna

Po awarii szczególnie mocno wybrzmiał jeszcze jeden wniosek – współpraca między spółką a urzędem miasta wymaga poprawy. Uzgodniono, że procedury informacyjne muszą działać sprawniej, tak aby komunikaty trafiały do służb miejskich i mieszkańców szybciej oraz w pełniejszej formie.

To właśnie tu kryje się praktyczny sens całej sprawy. Przy zdarzeniach związanych z wodą nie wystarcza samo opanowanie sytuacji technicznej. Potrzebny jest jasny przekaz, bo od niego zależy spokój ludzi, organizacja działań służb i zaufanie do podmiotu, który odpowiada za podstawową miejską infrastrukturę.

na podstawie: Urząd Miasta w Kędzierzynie-Koźlu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Kędzierzynie-Koźlu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.