Namioty stanęły przy przedszkolu. Dzieci ruszyły na mały biwak w Kędzierzynie-Koźlu

Namioty stanęły przy przedszkolu. Dzieci ruszyły na mały biwak w Kędzierzynie-Koźlu

Na przedszkolnym ogrodzie zamiast zwykłego dnia pojawiło się namiotowe miasteczko, a dzieci weszły w rolę małych odkrywców. W Kędzierzynie-Koźlu kolejny „Camp Day” połączył ruch, zabawę i leśną przygodę, która nie kończyła się na samej dekoracji z namiotów. W wydarzeniu spotkały się maluchy z kilku przedszkoli, a cały program był zbudowany tak, by najmłodsi mogli spędzić czas na świeżym powietrzu i uczyć się przez działanie.

  • Na ogrodzie przedszkolnym stanęło miasteczko małych biwakowiczów
  • Leśny spacer dał dzieciom najciekawszą lekcję dnia

Na ogrodzie przedszkolnym stanęło miasteczko małych biwakowiczów

Wydarzenie rozpoczął zastępca prezydenta Tomasz Radłowski, a gospodarzem spotkania było Przedszkole Publiczne nr 7. To właśnie tam „Camp Day” wraca od lat jako stały punkt kalendarza i element dobrze znanej lokalnej tradycji.

Tego dnia ogród przedszkolny zamienił się w teren pełen ruchu. Dzieci uczestniczyły w grach terenowych, zabawach ruchowych i zadaniach inspirowanych survivalem. Zorganizowana forma zabawy miała tu znaczenie nie mniejsze niż sam entuzjazm najmłodszych – chodziło o aktywność, współpracę i oswajanie się z przyrodą w bezpiecznych warunkach.

Do wspólnej zabawy dołączyły również przedszkolaki z PP nr 18 i 22. Dzięki temu zwykła placówkowa impreza nabrała szerszego, bardziej miejskiego wymiaru. Dla dzieci to okazja do spotkania rówieśników spoza własnej grupy, a dla dorosłych – sygnał, że takie inicjatywy potrafią spinać edukację, ruch i integrację bez nadmiaru formalności.

Leśny spacer dał dzieciom najciekawszą lekcję dnia

Jednym z najmocniejszych punktów programu był spacer do pobliskiego lasu. Tam rolę przewodnika przejął leśniczy Błażej Bycka, który poprowadził dzieci przez fragment przyrody, zamiast ograniczać spotkanie do szkolnego podwórka.

Po marszu przyszedł czas na odpoczynek, ale wciąż w biwakowym klimacie. Na uczestników czekały piknikowe kosze ze smakołykami i przygotowane pole namiotowe, więc dzień zachował spójność od początku do końca. Dla najmłodszych była to nie tylko zabawa, lecz także prosta lekcja uważności, ruchu i kontaktu z otoczeniem, który w miejskim rytmie bywa na co dzień zbyt szybko spychany na drugi plan.

na podstawie: UM Kędzierzyn-Koźle.