[SIATKÓWKA] ZAKSA Kędzierzyn–Koźle – Indykpol AZS Olsztyn 1:3, PlusLiga – sensacyjna wygrana gości w 22. kolejce

2 min czytania
[SIATKÓWKA] ZAKSA Kędzierzyn–Koźle – Indykpol AZS Olsztyn 1:3, PlusLiga – sensacyjna wygrana gości w 22. kolejce

W Kędzierzynie–Koźlu ZAKSA przegrała z Indykpolem AZS Olsztyn 1:3 (25:16, 28:30, 22:25, 33:35). To efektowny i bolesny dzień dla gospodarzy – goście zgarniają cenne zwycięstwo, które popycha ich w górę tabeli.

Pierwszy set wyglądał jak zapowiedź łatwej nocy dla miejscowych: ZAKSA narzuciła tempo, punktowała dzięki czystemu przyjęciu i skutecznym atakom, 25:16 mówi sam za siebie. Hala żyła, kibice wierzyli, że to będzie kontrolowane spotkanie.

II set – zmiany, które odmieniły mecz

Druga partia przyniosła dramatyczny zwrot. ZAKSA prowadziła 24:20 — wcześniej nawet 21:15 — i wydawało się, że kontrola wraca do gospodarzy. W tym momencie trener Indykpolu Daniel Pliński zareagował kluczowymi zmianami, które tchnęły życie w gości. Rezerwowi Indykpolu, w tym Łukasz Kozub, wnieśli świeżość w serwisie i zagrywce; Kozub popisał się dwoma asami, które rzuciły gospodarzy na koncentrację. Arthur Szwarc i Karol Borkowski dołączyli do odrabiania strat, a trwała runda długich wymian, po której Olsztyn wyszedł zwycięsko 30:28. Ten set miał charakter przeprawy psychologicznej – przewaga ZAKSY stopniała błyskawicznie.

Trzeci set był kontynuacją nerwowej walki: goście utrzymali press i wygrali 25:22, stopniowo wykorzystując problemy gospodarzy w przyjęciu i defensywie. ZAKSA próbowała odpowiadać kontrami, ale inicjatywa zaczęła dryfować na stronę Olsztyna.

IV set – maraton do samego końca

Czwarta partia to prawdziwy maraton punktowy, pełen długich akcji, zmian prowadzenia i serwisów, które mnożyły napięcie na trybunach. Końcowa faza to wymiana nerwów i precyzji – ostatecznie Indykpol wygrał 35:33 i przypieczętował zwycięstwo 3:1. W takiej scenerii na wyróżnienie zasłużył Paweł Halaba, wybrany MVP spotkania, którego stabilność i kluczowe punkty w końcówkach pomagały utrzymać przewagę.

Dla kibiców ZAKSY to wieczór mieszanych emocji: świetny początek i kilka chwil nadziei, przeplecionych bolesnymi przestojami i konsekwencją rywali, którzy potrafili odwrócić losy dwóch kluczowych setów.

W kontekście tabeli ten rezultat ma znaczenie – Indykpol AZS Olsztyn zapisuje na swoim koncie czternaste zwycięstwo w sezonie i awansuje na trzecie miejsce w PlusLidze, natomiast ZAKSA, mimo bycia gospodarzem, pozostaje na ósmym miejscu. To cios dla zespołu z naszego regionu, który przed nim długa droga do poprawy formy i punktowej zdobyczy, jeśli chce poprawić pozycję przed decydującą częścią sezonu.

Na zakończenie: mecz, który w Kędzierzynie–Koźlu zapadnie w pamięć przede wszystkim z powodu dramatycznych końcówek. Dla lokalnych kibiców to wieczór nauczki, ale też przypomnienie, że w PlusLidze każdy punkt i każda zmiana mogą przesądzić o losach spotkania.

ZAKSA Kędzierzyn-KoźleStatystykaIndykpol AZS Olsztyn
1Sety3
25I set16
28II set30
22III set25
33IV set35

Autor: redakcja sportowa naszkedzierzyn.pl