Cztery złota i mocny sygnał z Krzeptowa. Olimpijczyk z Kędzierzyna-Koźla tuż za podium

Cztery złota i mocny sygnał z Krzeptowa. Olimpijczyk z Kędzierzyna-Koźla tuż za podium

W Krzeptowie walka o każdy punkt była bezlitosna, a zawodnicy z Kędzierzyna-Koźla wrócili z turnieju z dorobkiem, który trudno przeoczyć. W stawce 136 zapaśników z 14 klubów UKS „Olimpijczyk” zajął 4. miejsce drużynowo. Jeszcze mocniej wybrzmiewają cztery złote medale i fakt, że dwaj reprezentanci klubu nie oddali rywalom ani jednego punktu technicznego.

  • Medale przyszły seriami, a nie pojedynczymi zrywami
  • Dwa występy bez straty punktu technicznego zrobiły największe wrażenie

Medale przyszły seriami, a nie pojedynczymi zrywami

Na matach Dolnośląskiej Ligi Zapaśniczej widać było od razu, że tanio skóry nie da się sprzedać. Zawodnicy z Kędzierzyna-Koźla jednak nie tylko wytrzymali to tempo, ale też wrócili z wyraźnym dorobkiem, który daje klubowi bardzo mocny punkt zaczepienia przed kolejnymi startami.

Najwyżej stanęli:

  • Wiktor Zdziech w kategorii 68 kg
  • Bartłomiej Tyliszczak w kategorii 65 kg
  • Adam Rogula w kategorii 62 kg
  • Herman Shulha w kategorii 46 kg

Srebro wywalczyli Julian Gralka w kategorii 52 kg oraz Przemysław Żurek w kategorii 48 kg. Brąz dołożyli Matvii Panasenko w kategorii 68 kg i Paweł Łukasiewicz w kategorii 32 kg. Tuż obok podium znaleźli się jeszcze Antoni Golemo i Bartosz Zdziech, a start bez medalu zakończyli Mikołaj Antoniewicz, Tomasz Golemo i Antoni Onyszkiewicz.

Taki rozkład wyników mówi sporo nie tylko o czołówce, lecz także o szerokości składu. To nie był występ jednego nazwiska, które ciągnęło resztę. Punktowało kilka roczników i kilka kategorii wagowych, a to w zapasach jest sygnałem szczególnie cennym.

Dwa występy bez straty punktu technicznego zrobiły największe wrażenie

Na osobne słowa zasłużyli Wiktor Zdziech i Herman Shulha. Przez cały turniej nie pozwolili rywalom zdobyć ani jednego punktu technicznego. W zapasach taki wynik nie trafia się przypadkiem. Oznacza kontrolę, spokój i bardzo dobrą dyscyplinę w każdej akcji, nawet wtedy, gdy presja rośnie z minuty na minutę.

To właśnie ten element nadaje występowi „Olimpijczyka” dodatkową wagę. Cztery złote medale są oczywiście najmocniejszym nagłówkiem, ale równie ważne są detale: twarda obrona, skuteczność w parterze, konsekwencja w prowadzeniu walki. Bez tego nie da się utrzymać tak wysokiego poziomu w turnieju, w którym startowało ponad stu zawodników.

Warto też przypomnieć, że szkolenie dzieci i młodzieży w UKS „Olimpijczyk” jest współfinansowane ze środków Gminy Kędzierzyn-Koźle. Dla klubu to nie tylko formalna informacja, ale realne zaplecze dla dalszej pracy. Dla młodych zawodników oznacza to zaś jedno: kolejne starty mogą przynosić nie pojedyncze przebłyski, lecz wyniki budowane na solidnym fundamencie.

na podstawie: Urząd Miasta.