Wraki znikają z ulic, a miasto odzyskuje miejsca i porządek

Wraki znikają z ulic, a miasto odzyskuje miejsca i porządek

FOT. Urząd Miasta w Kędzierzynie-Koźlu

Na parkingach w Kędzierzynie–Koźlu ubywa samochodów, które od dawna nie ruszały się z miejsca. Od początku roku straż miejska odholowała już 20 porzuconych aut, a każdy taki przypadek zaczyna się od cierpliwego sprawdzania właściciela i wezwania do reakcji. To nie jest szybka akcja, ale efekt widać od razu – mniej wraków oznacza więcej miejsca i mniej kłopotów przy ulicach oraz na osiedlach.

  • Najpierw właściciel, potem laweta
  • Gmina przejmuje auto na pół roku, a potem zapada decyzja

Najpierw właściciel, potem laweta

Porzucone samochody nie są tylko problemem estetycznym. Zajmują stanowiska, które mogłyby służyć kierowcom, a przy tym potrafią stać się realnym zagrożeniem, zwłaszcza tam, gdzie bawią się dzieci. Dlatego straż miejska nie może po prostu zabrać auta z dnia na dzień.

Procedura wymaga czasu. Funkcjonariusze muszą ustalić, do kogo należy pojazd, a potem wezwać właściciela do usunięcia go z miejsca postoju. Dopiero gdy nie ma reakcji, możliwe staje się odholowanie. To właśnie ta cierpliwa, krok po kroku prowadzona praca sprawia, że z miejskich ulic znikają kolejne wraki.

Gmina przejmuje auto na pół roku, a potem zapada decyzja

Po odholowaniu samochód trafia do dyspozycji gminy na sześć miesięcy. W tym czasie właściciel nadal ma szansę się po niego zgłosić i odzyskać pojazd, jeśli spełni wymagane warunki. Gdy nikt nie podejmuje działań, sprawa nie zostaje zawieszona w próżni.

Wtedy auto może trafić na licytację albo zostać zutylizowane, jeśli jego wartość jest zbyt mała, by opłacało się je sprzedawać. Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim jedno – mniej martwych samochodów na parkingach i większą szansę, że wolne miejsce naprawdę będzie wolne, a nie zajęte przez kolejny miejski wrak.

na podstawie: Urząd Miasta w Kędzierzynie-Koźlu.